Niechlujnie czy stylowo?

Data opublikowania: 16.11.2012,
Komentarze: 1,
Autor: soszka

Niechlujnie czy stylowo? To najczęściej zadawane pytanie każdego, kto próbuje sklasyfikować styl ubioru Mariny Łuczenko.

Ta urodzona na Ukrainie polska piosenkarka i aktorka wydaje się nie stawiać barier i dopasowywać się do utartych schematów. Dzięki wyczuciu i odwadze jest modowym indywiduum, które bardzo szybko zyskało uznanie w środowisku projektantów i stylistów.

Sama Marina tak określa swój styl: „Najbardziej podoba mi się taka zamierzona, świadoma niechlujność, np. dziura w rajstopach. Inspiruję się jakością przede wszystkim, a kieruje się własnym gustem. Lubię mieszać style tak jak w muzyce, tak i w stylizacji. Lubię kombinować. Połączenie luźnego młodzieżowego looku z lekką elegancją np. obcasami, obecnie najbardziej mi pasuje”.

Upodobanie do elegancji i prostoty zauważalne jest w makijażu Mariny, którego główną zaletą jest lekkość i naturalność. Szeroki łukiem omija ona teatralny image, dbając o to, by jak najmniejszym nakładem kosmetyków podkreślić swój dziewczęcy wygląd. Możliwe jest to dzięki kilku niezmiennym elementom jej make up – ust podkreślonych błyszczykiem bądź pomadką w kolorze nude, zalotnych kresek na górnych powiekach oraz delikatnie muśniętych różem policzków, dzięki czemu jej cera wygląda bardzo świeżo i młodzieńczo. Piosenkarka nie eksperymentuje również z fryzurami. Od kilku lat wierna jest brązom w barwie swych długich włosów. Zależnie od okazji stosuje różnego rodzaju upięcia, od klasycznie rozpuszczonych i opadających na ramiona, poprzez lekkie fale, aż do eleganckich koków.

Dopiero w zakresie ubioru uwidacznia się jej fantazja. Marina jest osobą młodą i lubi eksperymentować z trendami. Podąża za modą i nowinkami, lecz umiejętnie komponuje to z własną osobowością. Znana jest z zaskakujących połączeń, lecz jej kreacjom z pewnością nie można zarzucić nijakości.

Miętowy kolor to najbardziej charakterystyczna barwa w stylu Mariny Łuczenko. Stając się od pewnego czasu niezmiennym elementem jej scenicznych strojów stanowi nawiązanie do znaków promujących jej pierwszą płytę „Glam Pop”.

Na co dzień ta młoda piosenkarka lubi bawić się konwencjami. Swobodny zestaw to luźna bluzka z opadającym na ramiona dekoltem, opięte czarne rurki i kolorowe dodatki w czym uwidacznia się radosne usposobienie Mariny, jej spontaniczność i zdecydowanie.

    

Kowbojski styl w jej wydaniu to krótka koronkowa sukienka, brązowa torebka i oczywiście kowbojki. Uzupełnieniem stylizacji są błyszczące bransoletki i miętowy manicure.

Marina Łuczenko najwyraźniej cieszy się młodością i nie próbuje kopiować utartych schematów. Jest indywidualistką, ale jej stroje nie wywołują fali krytyki. Wręcz przeciwnie zachwyt i uznanie. Jaka będzie kolejna odsłona artystki? Tego nie wiemy, ale wydaje nam się, że może być tylko lepiej.

Komentarze