Wolf Bracka wzbudza kontrowersje

Data opublikowania: 21.11.2011,
Komentarze: 0,
Autor: Kasia

Powiew luksusu, jaki panował na ulicy Brackiej w Warszawie w okresie międzywojennym powrócił w wielkim stylu. Warszawianie po kilkudziesięcioletniej przerwie znów mogą nabywać luksusowe towary.

 

To wielkie wydarzenie na skalę Europejską. Otworzone zostały butiki tak znanych marek jak Yves Saint Laurent, Lanvin, Balenciaga, D&G, Bottega Veneta. Wiele czasu, bo około siedem lat zajęło Polakom przekonywanie znanych marek, by zdecydowały się na otwarcie swych butików właśnie w Polsce. Ostatecznie stwierdzono, że w nie ma tu miejsca, które skupiałoby wszystkie znane marki, więc zdecydowano się je umieścić właśnie na Brackiej.

Budynek Wolf to aż 20 tys. metrów kwadratowych powierzchni, sześć poziomów nadziemnych i pięć podziemnych W najbliższej przyszłości na czarnych ścianach budynku ma zostać stworzony zielony ogród wertykalny. Budynek jest dziełem nieżyjącego już Stefana Kuryłowicza, słynącego z przełomowych, pełnych innowacyjności projektów.

Kontrowersyjność wokół gmachu jest wynikiem nie tylko jego ciekawej architektury ale także walki inwestora o jego powstanie w miejsce dawnego pawilonu Chemii. Dowiódł on, że możliwe jest stworzenie budynku, który będzie tak bardzo mocno osadzony w ziemi, jeszcze niżej niż warszawskie metro.

Zakupy w Wolf Bracka można robić przez siedem dni w tygodniu, od poniedziałku do piątku od godziny 12 do 21 oraz w sobotę i niedzielę od godziny 11 do 21.

 

Komentarze