Zadowolenie z pracy: czy to fikcja?

Data opublikowania: 27.01.2014,
Komentarze: Możliwość komentowania Zadowolenie z pracy: czy to fikcja? została wyłączona,
Autor: Wioleta Nowicka

praca

Zadowolenie z życia jest największym pragnieniem. Każdy chce się czuć szczęściarzem. Szczęście niejedno ma imię. Jest nim też udane życie zawodowe i praca, która zadowala. Bez pracy życie to tylko połówka satysfakcji.

 

Szczęściarz zawodowy

 

W pracy liczy się, według badań CBOS z 2013 roku, samorealizacja i stabilizacja. Czynniki te są gwarancją zadowolenia z zawodu. Samorealizacja jest możliwa, kiedy profesja umożliwia całkowite wykorzystanie kwalifikacji i potencjału zawodowego. Poza tym jest interesująca i intrygująca, kompatybilna z wykształceniem i pasjami oraz daje poczucie, że to, co się robi ma sens i wartość. Praca zapewnia stabilizację, gdy przynosi zarobki, umożliwiające życie na dobrym poziomie – satysfakcjonujące. Liczy się również pewność zatrudnienia i dodatkowe świadczenia socjalne. Ważniejszy jest wymiar samorealizacyjny niż stabilizacyjny, według respondentów.

 

Zdarza się, że zadowolenie z pracy jest dwuwymiarowe, czyli satysfakcję przynosi poczucie samorealizacji i stabilizacji. Niektórzy mają możliwość robić to, co uwielbiają, a przy okazji otrzymują dobre wynagrodzenie. Zarabiają na pasji, chociaż kasa ma znaczenie drugorzędne. Innym razem profesja nie przynosi ogromnych dochodów, ale za to spełnienie zawodowe i samorealizację.

 

Satysfakcja z pracy, o czym wspomina Marta Juchnowicz w artykule „Satysfakcja z pracy determinantą jakości kapitału ludzkiego oraz kapitału relacyjnego”, wpływa na efektywność. Jest to możliwe tylko wtedy, kiedy jest realizacją osiągalnych celów. Jej przejawem jest także chęć przynależności do firmy. Autor klasyfikuje satysfakcję jako element kapitału ludzkiegopostawa wobec pracy jest determinantem jakości wykonywanych obowiązków i poziomu wykorzystania potencjału.

 

„Pracuję zdalnie. Korekta, pisanie artykułów na portale tematyczne i firmowe to moje główne obowiązki. Praca redaktora może wydawać się nudna i monotonna, a jednak jest odwrotnie. Uczy dyscypliny, samoorganizacji i kreatywności. Poza tym to najlepsze zajęcie dla każdej mamy. Nie trzeba rezygnować z aktywności zawodowej, gdy można wszystko pogodzić” – pisze Internautka.

 

Pech z życia wzięty

 

Praca, która dołuje i męczy nie zadowala. Kończy się depresją zawodową lub zniechęceniem. Do takiej pracy nie chce się chodzić. Demotywuje także brak przełożenia pracy na dochody. Kiedy wymaga samodzielności i odpowiedzialności, a jest nieopłacalna, z czasem przestaje się podobać. Dlatego zadowolenie z pracy to docenianie wykonywanych obowiązków premią, podwyżką lub słowem uznania.

 

„Nie jestem zadowolona ze swojej pracy, jak zarabiam trochę więcej niż minimalna krajowa. Skończyłam studia na Akademii Medycznej, potem jeszcze specjalistyczne kursy rehabilitacji stosowane w wielu krajach. Ledwo wystarczy mi na życie i nikt mi nawet nie podziękuje za ciężką pracę, jaką wykonuję” – opisuje niezadowolona Internautka.

foto: www.pinterest.com

Komentarze