Dlaczego zdradzamy?

Data opublikowania: 5.09.2013,
Komentarze: Możliwość komentowania Dlaczego zdradzamy? została wyłączona,
Autor: annamirgos

Szczęśliwe małżeństwo, a zdrada

Każdy marzy o wielkiej miłości. Nie ma się co dziwić bajki w dzieciństwie mówiły nam o księciach i księżniczkach. Większe dziewczynki, w życiu dorosłym szukają księcia na białym koniu, który uratuje je z rąk strasznego smoka, a każdy dorosły mężczyzna chce zdobywać kobietę, tak jak to było w opowiastkach czytanych przez rodziców, czy babcie przed snem.

Rzeczywistość ma niewiele wspólnego z bajkami. Długo szukamy wielkiej miłości, a gdy ją znajdujemy przez jakiś czas jest dobrze, ślub, wesele i wtedy zaczynają się tzw. schody.

Mówi się, że sielanka kończy się po ślubie i coś w tym jest. Po „zdobyciu” księcia, czy księżniczki, zaciągnięciu jej, czy go do ołtarza, spoczywamy na laurach. Przestajemy się starać. O związek i drugą osobę trzeba walczyć bez przerwy, okazywać jej swoje zainteresowanie i uczucia.

Gdy tego zaczyna brakować – szukamy gdzieś indziej. Znajdujemy osobę, która daje nam oparcie, poczucie bezpieczeństwa, miłość, zrozumienie i co najważniejsze – czujemy się przy tej osobie atrakcyjni. Wtedy dochodzi do zdrady.

Dlaczego zdradzamy?

Z ciekawości, chęcią podnoszenia swoich umiejętności, często także z nudów.

Kobiety zdradzają, bo czują się nieatrakcyjne w oczach swoich partnerów, są przez nich niedoceniane, brakuje im poczucia bezpieczeństwa, dotyku. Są samotne, mają niską samoocenę, są znudzone monotonią w małżeństwie i na koniec: brakuje im seksu.

Mężczyźni natomiast nie są wierni swoim kobietom, ponieważ: nie dostają od nich tego, czego naprawdę oczekują, często są seksoholikami, są niedojrzali emocjonalnie, uważają, że jeśli nikt się nie dowie o ich skoku w bok – oznacza, że go nie było, zakładają, że monogamia w dzisiejszych czasach nie jest możliwa, ale także szukają oparcia w innej kobiecie, przez swoją czują się niedoceniani. Każdy facet jest wzrokowcem – u innych kobiet szuka tego, o czym jego kobieta przestaje w pewnym momencie myśleć, przestaje się starać.

Nowy kochanek, czy nowa kochanka równa się nowa energia? Podobno tak! Ale czy warto rozwalać to, o co tak długo zabiegaliśmy? Marnować swój poważny związek dla wyskoku w bok? Może warto powstrzymać pożądanie, albo „zgłosić” się z nim do swojego partnera/ swojej partnerki?

O problemach warto rozmawiać! Jeśli druga osoba nie daje nam tego, czego oczekujemy – warto z nią o tym porozmawiać. Bardzo często zwykła rozmowa potrafi zdziałać cuda i uratować nas od zdrady.

 

foto: Doreen Salcher/Shutterstock.com

Komentarze