Intercyza – czy się opłaca?

Data opublikowania: 29.01.2014,
Komentarze: Możliwość komentowania Intercyza – czy się opłaca? została wyłączona,
Autor: Wioleta Nowicka

małżeństwo

Intercyza to umowa małżeńska zawierana przed lub po ślubie. Obecnie zdarza się coraz częściej. Czyżby nowa moda? Niekoniecznie. Na intercyzę nie każdy chce się zgodzić, ale czasem to życiowa konieczność.

 

Muszę i chcę intercyzę

 

Propozycja podpisania umowy przedślubnej budzi kontrowersję. Przyszły małżonek może poczuć się niepewnie, kiedy zaproponujesz mu dokument, określający podział majątku. Ślub ma konsekwencje prawne. W chwili zawarcia łączą się rodziny i majątki, dlatego „co moje, to i Twoje”. To buduje poczucie jedności i wzajemnego zaufania. Intercyza tworzy rozdzielność majątkową od początku małżeństwa lub w trakcie. Dlatego podsuwany dokument wyzwala negatywne uczucia: brak zaufania, niepewność, skrępowanie i niedowierzanie. Można też poczuć się urażonym.

 

Jednak nie musi być wyrazem braku zaufania do osoby. Zdarza się, że intercyza jest tylko „na papierku”. Sytuacja życiowa wymusza jej podpisanie. Często powodem jest kredyt. Gdy małżonkowie mają różne dochody lub jeden z nich jest nieaktywny zawodowo, zaniża to zdolność kredytową. Dla własnego „M” zrobią wiele, np. fikcyjnie podzielą majątek. Wtedy łatwiej dostaną kredyt na upragniony cel. Innym ważnym powodem podpisywania intercyzy jest zabezpieczenie przed długami współmałżonka lub upadkiem firmy. Chroni się wtedy przed ryzykiem finansowym i zajęciem rodzinnego majątku. Bywa i tak, że małżonek pragnie niezależności finansowej i zgadza się lub proponuje przedślubną umowę.

 

Intercyza – nigdy w życiu!

 

Nie zawsze przyszły małżonek akceptuje podział majątkowy. „Narzeczona nie chce podpisać intercyzy. Gdy się o tym dowiedziała, bardzo się zdenerwowała i nie odzywa się już od paru dni” – takie sytuacje się zdarzają. Dlatego zanim rozważysz jej podpisanie, pomyśl dwa razy.

foto: www.printerest.com

Komentarze