Okazuje się, że można podczas świąt rozkoszować się smakiem wszystkich potraw bez dodatkowych kilogramów. Jak to zrobić? Wystarczy zastosować zasadę „dzień za dzień”.
Co roku jest ten sam dylemat. Trudno oprzeć się tym wszystkim smakołykom, ale na szczęście dzięki kilku sztuczkom można jeść wszystko to, na co mamy ochotę i jednocześnie nie niszczyć zgrabnej sylwetki. Już na tydzień przed świętami należy zacząć spożywać posiłki w częstszych ilościach. W ciągu tych kilku dni nasz organizm wyćwiczy sobie pewną wewnętrzna pamięć. Jedząc co 2-3 godziny, najskuteczniej pobudzimy do działania nasz metabolizm. Spożywając posiłki musimy pamiętać, że śniadanie trzeba zjeść najpóźniej pół godziny po wstaniu z łóżka, a kolację na pół godziny przed snem. To, co zjemy w ciągu dnia, ma ogromne znaczenie. Całość powinna zawierać białko (drób, ryby), węglowodany złożone ( pełnoziarniste pieczywo, kasze) a także zdrowy tłuszcz. Ważne, by posiłki były na tyle małe, aby po zjedzeniu nie odczuwać nadmiernej sytości. W tym okresie rezygnujemy całkowicie ze słodyczy, czyli wykluczamy węglowodany proste.
W okresie świątecznym obowiązuje dokładnie ta sama zasada. Jemy często i w małych ilościach.Tutaj najważniejsze jest, by nie podjadać między wyznaczonymi godzinami spożywania posiłku. W takich odstępach czasowych warto też zadbać o energię. W końcu ruch to zdrowie. Dzięki treningowi, jaki wykonaliśmy przed świętami, nasz organizm, przyzwyczaił się do tego, że stale dostarczamy mu energię. Jedząc regularnie sprawiamy, że nie wszystko będzie od razu trafiało do naszych komórek tłuszczowych. Jeśli w tym okresie nasza waga wzrośnie, mimo stosowanej zasady, to jest to spowodowane zatrzymaniem wody w organizmie. W ciągu kolejnych dwóch dni, rezygnujemy całkowicie z węglowodanów. Posiłki powinny składać się głównie z warzyw i białek. Dlaczego rezygnujemy z węglowodanów po świętach, a nie wcześniej? Ponieważ podczas świąt organizm będzie czuł ich niedosyt, błyskawicznie je zgromadzi i przetworzy w tłuszcz. A to sprawi, że uzyskami efekt zupełnie odwrotny od zamierzonego. Pamiętając o regularnych posiłkach i ograniczeniu, a właściwie krótkiej rezygnacji z węglowodanów prostych po świętach, sprawimy, że dla naszego organizmu nie straszne będą dodatkowe kilogramy. My natomiast, będziemy mogli cieszyć się smakiem różnorodnych potraw królujących na stole.



