Kobieta mnie bije!

Data opublikowania: 16.08.2013,
Komentarze: Możliwość komentowania Kobieta mnie bije! została wyłączona,
Autor: Joanna Sławek

Mężczyźni ponoć płaczą tylko z jednego powodu. Jaki to powód? 

W Starachowicach (woj. Świętokrzyskie) kobieta w szóstym miesiącu ciąży zadźgała swojego męża nożem. Małżeństwem byli dopiero 2 tygodnie, a spotykali się kilkanaście miesięcy. Na portalach społecznościowych wyznawali sobie miłość, a ich sąsiedzi nie widzieli i nie słyszeli nic niepokojącego – wręcz przeciwnie. Absurdem wydaje się to, że do tragedii doszło naprzeciwko komendy policji. Nie cofnie się już czasu, ale może da się zapobiec takim tragediom jak ta?

 

Napięcie przedmiesiączkowe – na ten temat piosenkę satyryczną wykonuje Formacja Chatelet. Utwór ten nie jest do końca śmieszny… A mówiąc szczerze dla niektórych słuchaczy jest on przerażający. W Szwecji przemoc kobiet wobec mężczyzn gwałtownie wzrosła i nie chodzi tu tylko o przemoc psychiczną. Mężczyźni często nie zgłaszają się z tym poważnym problemem na policję. Z powodzeniem można pisać prace naukowe na temat dlaczego rośnie agresja kobiet wobec mężczyzn. Problem dotyczy nie tylko krajów z północy kontynentu, ale i całego świata. Czy wszystko zaczęło się od momentu, kiedy kobieta założyła spodnie i stała się pewniejsza siebie?

 

W Polsce według badań CBOS, które przeprowadzono w 2009 roku, wynika jasno, że częstszymi sprawcami przemocy domowej są mężczyźni (23% dorosłych badanych deklaruje, że były ofiarami przemocy – 6% we własnym domu). Oszacowano, iż mężczyźni stanowią od 5 do 7% ofiar przemocy, choć badacze przypuszczają, iż ten procent jest o wiele wyższy i punkty procentowe będą rosły z upływem czasu.

 

W przypadku zabójstwa w Starachowicach kobieta prawdopodobnie pokłóciła się z mężem. Tematem kłótni były pieniądze – sposób rozliczenia wydatków za ślub. Ale powody mogą być różne. Od tych poważniejszych do naprawdę drobnostek – że on krzywo stoi, że źle się popatrzył… Właśnie z takich mało znaczących powodów powoli rodzi się patologia.

 

W Polsce działa „Niebieska Linia” –numer Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie. Coraz częściej zgłaszają się tam mężczyźni. Czują się zastraszeni, bezradni i niemal osaczeni przez kobiety, które po prostu się nad nimi znęcają. Mężczyźni nie mają się do kogo zwrócić, a ten telefon bywa ostatnią deską ratunku. Dlaczego jest stosunkowo mało zgłoszeń na policję, a więcej telefonów? Z prostej przyczyny. Mężczyzna bity, maltretowany i zniszczony psychicznie bywa przez środowisko wyśmiewany, że nie jest on mężny, że nie daje rady… że jest tzw. „życiową pierdołą”. To jeszcze bardziej wzmaga w nim strach ujawnienia spraw osobistych, będących jak wiemy bardzo istotnymi w życiu społecznym każdego człowieka. Człowieka pokonuje wstyd. Patrząc z innej perspektywy – nie każdy policjant zrozumie powagę problemu. Tym bardziej, jeśli nad mężczyzną znęca się psychicznie kobieta. Temat wydaje się bowiem cyniczny, pochodzący z komiksów i kreskówek. Tymczasem dotyczy bardzo wielu osób pochodzących z różnych grup społecznych – od stosunkowo ubogich do bogaczy i milionerów.

 

Fundacja Akcja – jest źródłem wsparcia dla wielu mężczyzn poszukujących otuchy i pomocy. Fundacja posiada stronę internetową i o tym, że spełnia swoją rolę świadczy liczba użytkowników, dochodząca nawet do 4500 osób (stali użytkownicy), nie wliczając gości odwiedzających portal.  Poszukujący pomocy mężczyźni zakładają również sami fora internetowe. Dodają wątki poszczególnych rodzajów przemocy i tam również mogą uzyskać pomoc od ludzi zupełnie zwyczajnych, stających się powoli „internetowymi przyjaciółmi”. Jak każda reguła ma swoje wyjątki, tak i tu – ludzie niekoniecznie będą udzielać dobrych rad.

 

Problem staje się powszechny, lecz jest wciąż ukrywany. Polacy boją się tematów tabu. A przemoc kobiet wobec mężczyzn niewątpliwie jest tematem tabu. Należy więc dążyć do stanu, w którym temat zostanie publicznie poruszony. Nie wiem kiedy to nastąpi. Może wtedy, kiedy stanie się kolejna tragedia.

 

foto: www.bravo.pl

Komentarze