Można się uzależnić od wielu rzeczy, nawet od zakupów. Zakupoholizm to współczesny nałóg, który dotyka kobietę i mężczyznę niezależnie od wieku. To nieustanna potrzeba kupowania, nawet rzeczy niepotrzebnych i bezużytecznych.
Zakupy bez kontroli
Zakupoholik ma silną potrzebę kupowania cięgle nowych rzeczy. Kieruje im głównie chęć posiadania, która przejmuje kontrolę nad jego życiem. Zakupy są dla niego źródłem radości i radzenia sobie z problemami. W ten sposób odreagowuje kłopoty w domu i w pracy. Zakupy to wyjście z każdej sytuacji. Z czasem, gdy człowiek zaczyna racjonalnie myśleć, czuje złość i ma wyrzuty sumienia z powodu kolejnych niepotrzebnych zakupów. To jednak błędne koło, które powtarza się za każdym razem i trudno jest go samemu przerwać.
Niekontrolowanym zakupom sprzyjają promocje, wyprzedaże i karta kredytowa. Dzięki temu kupujesz, co chcesz i nie jest ważne, ile to kosztuje. Po prostu musisz to mieć, ponieważ, np. to ostatnie sztuki i do tego w atrakcyjnej cenie – aż szkoda nie wykorzystać takiej okazji. Na tego typu sztuczki marketingowe łapie się wielu klientów, a dla zakupoholików to ziemski raj. Wtedy w szale, amoku i bez opamiętania kupują, bo chcą i muszą sprawić sobie przyjemność. Złoszczą się, kiedy w sklepie nie ma tego, co chcą oraz ciągle odczuwają braki w szafie i w kosmetykach.
Finansowa studnia
Niekontrolowane zakupy doprowadzają do gigantycznych długów i problemów finansowych. Często wydawane są wszystkie oszczędności na cele inne niż domowe. Gdy już się kończą, są pożyczane, a dług ciągle rośnie. Dlatego trzeba jak najszybciej nauczyć się zapanować nad niechcianymi zakupami. Zamiennikiem zakupoholizmu jest shopping, czyli chodzenie po sklepach i przymierzanie ubrań bez ich kupowania.
foto: zdrowie.gazeta.pl

