Optyzmizm kontra pesymizm

Data opublikowania: 2.04.2014,
Komentarze: Możliwość komentowania Optyzmizm kontra pesymizm została wyłączona,
Autor: Wioleta Nowicka

pesymistaSą ludzie, którzy działają jak słońce – poprawiają nasze samopoczucie i podwajają życiową motywację. Są także smutasy, które wysysają z nas pozytywną energię. Dlatego lepiej ich unikać niż stać się ich nieświadomym celem.

 

Negatywna metamorfoza

 

Faktem jest, że warto przebywać z optymistami, ludźmi z poczuciem humoru i dystansem do siebie. Kontakt z osobami o pozytywnym nastawieniu wpływa na nas bezpośrednio, czyli na nasze postępowanie i samoocenę. Przejmujmy od nich życiową filozofię i zaczynamy kochać życie i siebie. Uczymy się od nich, że trzeba doceniać pozytywną stronę życia i cieszyć się z tego, co mamy i co osiągnęliśmy. Z optymizmem podejmujemy wyzwania i nie przejmujemy się porażkami – to pożyteczna lekcja życia!

 

Przebywanie wśród osób o niskiej samoocenie, które ciągle narzekają i marudzą, przenosi się na nasze życie. Zaczynamy pielęgnować wady i smutki. Czasem nie wiemy, jak zagregować, kiedy po raz kolejny słyszymy historię, jak to doświadczyło ich życie i że nic dobrego ich nie spotka. Nie możemy przejść obojętnie wobec takich słów. Nie możemy także przejąć takiego wzorca.

 

Pesymizm to sposób myślenia i działania, który destrukcyjnie wpływa na życiową hierarchię wartości. Wieczny pesymista nie dostrzega swoich zalet, dlatego marnuje największy skarb – TALENT i POTENCJAŁ.  Jest zamknięty we własnym świecie oraz buduje mur ograniczeń i blokad dla niego nie do pokonania.

 

STOP smutkom

 

Pesymistów w życiu nie unikniesz. Dlatego warto opracować system obronny, aby nie zarazić się od nich negatywnymi myślami. Najważniejsze to zachować dystans i nie angażować się za bardzo w problemy innych. Pesymizm bywa bowiem toksyczny. „Wampirów energetycznych nie brakuje, nie ma, po co oddawać im naszej radości i optymizmu” – pisze Internauta.

 

foto: natemat.pl

Komentarze