Perfumy unisex podbijają światowe rynki zapachowe. Czy perfumy bez płci mogą podbić serca Polek?
Zazwyczaj, gdy udajemy się do drogerii widzimy na półkach wyraźnie odróżnione działy – perfumy dla kobiet i perfumy dla panów. Rzeczywiście perfumy dla pań, to zazwyczaj bardziej słodkie wonie przypominające cytrusy i owoce. Panowie stawiają na mocne, ostre zapachy. Kształtem różnią się również flakoniki z perfumami dla danej płci (niektóre przypominają nawet kształtem sylwetkę danej płci).
To rozróżnienie jeśli chodzi o zapachy dla kobiet i mężczyzn zostało wprowadzone dość niedawno. Miało to miejsce w XX wieku. Jeśli chodzi o zapachy dawniej chodziło o indywidualny gust, nie rozróżniano więc dla jakiej płci przeznaczone będą dane perfumy. Inna sprawa, że zapachów było rzeczywiście mniej niż współcześnie.
Dziś nie jest powiedziane, że mężczyzna nie może używać perfum, które pachną jak fiołki, a kobieta nie może popsikać się ostrym zapachem. Przecież to zależy rzeczywiście od gustu. Zapewne dlatego światowe rynki podbijają teraz zapachy unisex – nieprzeznaczone dla konkretnej płci. Produkcja zapachów bez płci cieszy się teraz ogromnym powodzeniem, chociaż jedną z pierwszych osób jakie wyczuły trend unisex była Coco Chanel. I tak, po raz pierwszy od lat, dopiero w 1994 roku pojawiła się na rynku woda One – od Calvina Kleina, który odniósł sukces. Dziś na półkach drogerii możemy znaleźć dużo perfum typu unisex – po wielu latach zapachy te przeżywają odrodzenie, a co za tym idzie cieszą się ogromną popularnością.
W Polsce możemy znaleźć również tego typu perfumy w drogeriach. Polki chcą, by zapach miał „to coś”, by doskonale komponował się z ich wnętrzem. I nie ma znaczenia czy będzie to zapach męski, czy damski. Może paść na unisex – nazwijmy go uniwersalnym. Propozycja użycia perfum typu unisex, to doskonały przejaw nowoczesności. A wiadomo przecież, że na każdej skórze te same perfumy pachną inaczej.
Foto: http://4.s.dziennik.pl

