Portrety wracają na salony!

Data opublikowania: 11.10.2013,
Komentarze: Możliwość komentowania Portrety wracają na salony! została wyłączona,
Autor: Joanna Sławek

Niegdyś w każdym przyzwoitym domu musiał wisieć portret właściciela posiadłości. Dziś portrety przeżywają swój renesans. Polacy jednak nie kwapią się do zamawiania portretów u znanych artystów. Może zamiast szukać obrazu pasującego do naszego wnętrza warto udać się do portrecisty?

Portrety wracają na salony

Piękny to zwyczaj, gdy nad małżeńskim łożem wisi portret ślubny małżonków i po latach można widzieć artyzm tego dzieła. W dzisiejszych czasach jeśli ktoś chce powiesić portret to po prostu robi zdjęcia. Rzeczywiście – zdjęcia są najbardziej odzwierciedlającym daną chwilę kawałkiem papieru. Za to obrazy są odzwierciedleniem tej chwili, na której wykonanie musiał poświęcić swój czas artysta.

Przecież zawsze trzymamy pierwsze portrety, jakie wykonają nam nasze dzieci. Nie są one zbyt dokładne i zazwyczaj śmieszne, koślawe. Jednak trzymamy je gdzieś schowane, by po latach wyciągnąć je i zobaczyć na nowo.

W kurortach, mogliśmy obserwować malujących artystów na plaży. Tych których tak naprawdę mało kto zna z imienia można znaleźć na każdej dużej ulicy. Siedzą na taboreciku i malują portrety. Można zamówić zwykły portret w kolorze, sepii, czarno-biały, a nawet karykaturę. Zastanawiające jest to, że gdy idziemy promenadą na spacer i widzimy danego malarza – zawsze wokół niego stoją gapie, by zobaczyć z jaką dokładnością wykonuje on portret. Oczywiście gdzieś tam wśród tłumu siedzi osoba portretowana, a za nią dość spora kolejka chętnych. Nie da się ukryć, że w dzisiejszych czasach jest bardzo dużo ludzi utalentowanych. Kto wie?

Gdy w domu zostaje nam pusta ściana i nie wiemy jak ją zagospodarować, by ją ozdobić możemy uzupełnić ją o portret. Nie dość, że ubarwi on ścianę, to zainteresuje naszych gości. Jeśli nie wiesz gdzie szukać portrecisty, poszukaj w Internecie. Często artyści malują portrety właśnie ze zdjęć. Jeśli to cię nie satysfakcjonuje, możesz przecież poświęcić swój wolny czas i udać się, by zapozować, niczym dawny szlachecki władca. Przecież nie ma to jak artystyczna wizja samego siebie oczami innych…

Foto: http://ourkas.com.au

Komentarze