Przygoda z autostopem

Data opublikowania: 24.07.2014,
Komentarze: Możliwość komentowania Przygoda z autostopem została wyłączona,
Autor: Wioleta Nowicka

wyjazd autostopemAutostopem możemy zwiedzić cały świat. To najtańszy i najbardziej ekscytujący sposób podróżowania. Jednak bywa także niebezpieczny, dlatego ryzyko jest wpisane w podróż bez biletu.

 

Przygoda i ryzyko

 

Autostop to najtańszy sposób podróżowania po całym świecie. Jeśli marzymy o przygodzie i podróżach, a koszty są zbyt duże, autostop to jedyne wyjście. Podróż autostopem jest głównie bezpłatna. To także szansa na niesamowite przeżycia i zastrzyk adrenaliny, który sprawia, że zaczynamy kochać życie, doceniać chwile i wierzyć, że na świecie jest wiele dobrych ludzi. Zawieramy nowe znajomości, które przeważnie kończą się w chwili wysiadania z auta. Ale zdarza się, że rozwijają się dalej. Spotykamy niesamowitych ludzi, którzy mogą zmotywować i zainspirować. Autostop jest nieprzewidywalny i przełamuje bariery komunikacyjne. Można pojechać nawet tam, gdzie nie planowaliśmy. Pozwala na pełną spontaniczność. Poza tym nie martwimy się o czas – jedziemy bezstresowo, ponieważ nie obowiązuje rozkład jazdy – zero spóźnień, przemieszczamy się wygodnie i nie musimy jechać przepełnionym autobusem. A najważniejsze, że odkrywamy nowe miejsca inaczej i żyjemy pełnią życia.

 

podróż autostopem

Mimo wielu zalet, autostop ma także wady. Bywa niebezpieczny, ponieważ nigdy nie wiemy na kogo trafimy i jaki kierowca się zatrzyma. Poza tym boimy się rozmowy z nieznajomymi, co utrudnia pomyślną podróż.

 

AUTOSTOP na drodze

 

autostop

Żeby złapać stopa, trzeba stać we właściwym miejscu, czyli najlepiej na wylotówkach miast. Dobrze, jak droga ma oznaczone pobocze, zatoczkę lub parking do zatrzymania. Najlepsza to taka, gdzie samochody nie jadą zbyt szybko: droga ze światłami. Poza tym trzeba być dobrze widocznym, by kierowca nas zauważył. Stopa łapiemy na 3 sposoby. Po pierwsze, na kciuka, ale wtedy nie mamy pewności, gdzie dojedziemy. Po drugie, z karteczką z nazwą miejsca docelowego podróży. Napis powinien być na sztywnym kartonie, odpowiedniej wielkości i napisany markerem. Po trzecie, na parkingu i na stacji benzynowej, gdzie pytamy kierowcę, czy by nas nie podwiózł.

 

foto: turystyka.wp.pl, www.peron4.pl i etraveler.pl

Komentarze