Toksyczna kobieta

Data opublikowania: 23.01.2014,
Komentarze: Możliwość komentowania Toksyczna kobieta została wyłączona,
Autor: Wioleta Nowicka

toksyczna kobietaKobieta i mężczyzna stanowią uzupełnienie, chociaż są swoim przeciwieństwem. Kobieta nie zawsze jest łatwym partnerem. Gdy dodatkowa funkcjonuje jak toksyna i stopniowo niszczy związek, tym bardziej ciężko z nią żyć.

 

Kobieta jak toksyna

 

Miłość jest najpiękniejszym uczuciem na świecie, jakie może łączyć dwoje ludzi. Dostarcza wrażeń, pozytywnych emocji i jest źródłem szczęścia. Są sytuacje, że działa negatywnie i obniża jakość związku. Taka jest toksyczna miłość, która wpływa destrukcyjnie na relacje partnerskie.

 

Nie tylko mężczyzna może działać jak toksyczny narkotyk. Zdarza się, że to kobieta swoim zachowaniem i charakterem jest silną toksyną. Toksyczna kobieta jest, np. zazdrośnicą albo kocha za bardzo. Miłość może uzależniać. Ślepo zakochana kobieta jest zaborcza i zazdrosna o każdą inną kobietę. Kontroluje swojego faceta i notorycznie sprawdza, a to jest przejawem braku zaufania wobec niego. Jej zazdrość nie ma granic i często kończy się burzliwą kłótnią. Gdy kobieta kocha za bardzo, nie dostrzega wad partnera – idealizuje go, co jednak mija się z prawdą.

 

Nie od razu ujawnia swoją prawdziwą naturę. Czasem dopiero po ślubie zamyka go w „złotej klatce”. Nie pozwala na samodzielne podejmowanie decyzji, kontroluje zachowanie i osoby, z którymi się spotyka. Jest ciągle z nim i nie daje mu chwili wytchnienia. Partner jest jej nałogiem. Takie zachowanie potrafi zadręczyć i zniechęcić do kobiety. Mężczyzna chce wolności. Każdy przejaw jej ograniczenia traktuje jak ubezwłasnowolnienie. Jednak nie można tak wiecznie! Paniczny lęk przed porzuceniem podwaja obsesyjne skupienie na mężczyźnie. Dlatego zrobi wszystko, aby uniknąć odrzucenia.

 

„Kolega jest w związku z kobietą, która pozbawia go godności i prywatności oraz kontroluje – sprawdza korespondencję, rozmowy telefoniczne, smsy oraz szpieguje. Jest tak od początku związku i nie umie żyć inaczej. Jest jej całkowicie uległy i poddany” – opisuje Internauta. Takie sytuacje się zdarzają, a mężczyzna się na to zgadza. „Znam to z własnej autopsji i z perspektywy czasu nierealne jest, aby zgadzać się na upokorzenia, strach oraz kontrolowanie, obwinianie i grożenie. Doprowadziła mnie do depresji i obniżenia poczucia własnej wartości” – przyznaje kolejny.

 

Związek bez przyszłości

 

Gdy jeden z partnerów negatywnie oddziałuje na związek, trzeba próbować to zmienić albo rozstać się. Nałogowiec tylko na początku czuje się szczęśliwy w związku. Z czasem, gdy do relacji wkrada się niepewność, brak zaufania, zazdrość, podejrzliwość i lęk, niszczy się to, co było na początku. Taki związek nie ma przyszłości, ponieważ prawdziwa miłość jest oparta na zaufaniu, szczerości, bezpieczeństwie oraz wzajemnej pomocy i trosce. W związku trzeba się wspierać, a nie upokarzać i dołować. Związek ma rozwijać i zapewniać stabilizację.

foto: www.pinterest.com

Komentarze