Ucisz wewnętrznego krytyka i zyskaj pewność siebie

Data opublikowania: 6.02.2013,
Komentarze: Możliwość komentowania Ucisz wewnętrznego krytyka i zyskaj pewność siebie została wyłączona,
Autor: soszka

W każdym z nas drzemie głos, który w sytuacjach godzących w nasze poczucie sprawiedliwości, pewności siebie lub też moralności zabiera zdecydowany głos. W większości przypadków jest to jednak głos krytyki wobec naszej aktualnej postawy, a im bardziej staramy się go uciszyć, tym szybciej, częściej i z coraz większym przekonaniem dochodzi on do głosu.

Jak zatem przeobrazić samokrytykę w pozytywne wsparcie?

Samokrytyka to jedna z najtrudniejszych przeszkód, jakie trzeba pokonać na drodze do zamierzonego celu, który wyznacza sukces na wybranej płaszczyźnie naszego życia. Głos ten wzmaga nasz stres, a także obniża poczucie własnej wartości, prowadząc do sytuacji, na skutek których porzucamy cele, a winą za ten czyn obarczamy wyłącznie siebie. Jest to jednak najgorsze co możemy zrobić, gdyż taka postawa może mieć wpływ na najważniejsze życiowe wybory.

Jak twierdzi dr David M. Dunkley samokrytyka często prowadzi do depresji oraz problemów z emocjonalnym zaangażowaniem w związek partnerski. Efektem przeprowadzonych przez jego zespół badań jest koncepcja postępowania w relacjach z wewnętrznym krytykiem.

Pierwszym krokiem na drodze do sukcesu jest monitoring myśli czyli analiza oraz zapis sytuacji, w których słyszalny był nasz wewnętrzny głos. Rezultatem stosowania tego zabiegu jest zmniejszenie intensywności, a także częstotliwości działania krytyka. Ponadto zyskasz świadomość źródła tego typu sytuacji i będziesz mogła ich w przyszłości uniknąć. Następnie należy poddać ocenie własne wyroki – zastanów się czy twoja opinia o sobie jest uczciwa. Zazwyczaj jest ona fragmentaryczna, dzięki czemu łatwo ją podważyć, negując w ten sposób jej rzetelność. Tak właśnie należy postąpić z wewnętrznym krytykiem – jeżeli zareagujesz na jego opinię, a ponadto poddasz ją analizie, utraci ona swoją destrukcyjną moc.

Obiektywne dane to zaś nic innego jak konfrontacja myśli z rzeczywistością. Najlepiej więc zrobić to solidnie, tworząc listę własnych zalet. Mogą one również posłużyć jako afirmacje – każdego dnia po przebudzeniu powtarzaj rano jedną ze swych zalet. Rób to jednak świadomie, w pełnym skupieniu, gdyż wyłącznie wtedy przyniosą one zamierzony cel.

Musisz także rozpoznać różnicę pomiędzy subiektywną krytyką a konstruktywną oceną własnych działać, gdyż ciągle negowanie swojego postępowania wcześniej czy później przyczyni się do utraty szacunku, do własnej osoby.

W końcowym etapie pozostaje zmiana  wartości. Wewnętrzny krytyk ma to do siebie, że jego głód na negatywne myśli nigdy nie zostanie zaspokojony. Musisz zatem przerwać to błędne koło i wyznaczyć nowe priorytety, cele, do którego będziesz powoli dążyć. Powinny one mieć związek z twoim charakterem, nie zaś dobrami materialnymi i pozycją zawodową – takie dążenia pobudzają chorobliwą determinację krytyka.

Jesteśmy tylko ludzi i mamy prawo z czymś się nie zgadzać oraz popełniać błędy. Pozwól sobie na porażki, nie obarczaj się winą za wszystkie niepowodzenia, gdyż na większość z nich nie masz wpływu. Często rolę inicjatora tych zdarzeń pełni samo życie. Ustal nową hierarchię wartości. Może nie masz wymarzonej pracy czy nie mieszkasz w willi z basenem, ale skąd pewność, że właśnie to dałoby Ci szczęście?

Negatywne myśli są jak samospełniająca się przepowiednia. Nie pozwól sobie na chwile zwątpienia i zaufaj własnym umiejętnościom. Twój największy krytyk to Ty.

Czas najwyższy stanąć po swojej stronie i rozwinąć skrzydła.

Komentarze